Nasze stronki czyli gdzie nas znajdziesz ?

środa, 15 kwietnia 2015

Slalom i kokardki ,Zuzia i program Przygarnij mnie + nowy wygląd bloga

Dziś znów dla was mam wpis.Tym razem troszkę o szkoleniu.W tym tygodniu uczyłam Sonię nowej rzeczy chociaż nie tej co planowałam ale ostatnio zainteresował mnie slalom.Widziałam go  w telewizji.Pewnie wiele waszych psiaków już go umie a ja dopiero teraz zabrałam się za to z Sonią.Jest on dość łatwy.I Sonia już w pierwszy dzień załapała o co chodzi ale idealnie jeszcze nie robi no i oczywiście bez smakołyków by się nie obyło.Wiele osób uczy slalom między nogami (ja trochę też ) ale zaraz zaczęłam ćwiczyć na czymś innym .Nie miałam pomysłu z czego zrobić takie pachołki aż w końcu wzięłam stary bristol nie -potrzebny i skleiłam go taśmą i wyszło coś w rodzaju pachołków.
Taki slalom będzie też świetny jako przeszkoda do agility .Planuje latem na wsi zrobić coś takiego jak tutaj zrobiłam z bristolu przeszkody to na wsi powbijam w ziemię patyki i będziemy mogły ćwiczyć zamiast fachowych pachołków .Wiem że zdjęcia słabej jakości

Według mnie Soni szło całkiem dobrze jak na pierwszy raz

filmik



We wtorek przyszło do nas zamówienie ze sklepu 3kokardki.blogspot.com ten sklep prowadzi Marta z kanału Nutka.tv zamówiłam Soni jedną kokardkę ozdobną do obroży kosztowała tylko 3,50 ale była promocja że druga osoba która złoży zamówienie dostanie drugą kokardkę gratis i dostałam drugą kokardkę również bardzo śliczną .Za samą przesyłke też wychodzi tanio bo kokardki przyszły listem więc opłacało się
Wszystko było ładnie i estetycznie zapakowane i pisałam już o tym na fanpage i zrobiłam filmik .

W sklepie jest wiele kokardek dla psów długowłosych ale są też dla krótkowłosych czyli takie zapinane do obroży.Od razu zrobiłam Soni sesję zdjęciową w kokardkach 



I gratisowa kokardka ta biało-niebieska wygląda tak uroczyście na zdjęciach nie wyszło tak ładnie bo światło nam się odbijało od białego koloru i na zdjęciu aż tak fajnie nie wyszło ale ogólnie jest przepiękna i taka uroczysta ozdobna .Na pewno jeszcze kiedyś zamówię jakąś kokardkę


Tak wyglądają na obróżkach

Chciałam jeszcze was zapytać czy ogląda ktoś z was taki program w niedzielę  ,, Przygarnij mnie '' tam jest o psach które aktorzy(celebryci) wzięli ze schroniska jeśli ktoś z was ogląda to który psiak jest waszym faworytem ?


Wszystkie pieski są fajne ale mi chyba najbardziej przypadł do gustu Lord Vader (Vaderek) to jest ten czarny co nie ma wargi 
Ogólnie uważam że program fajny a wy co myślicie ?

My z Dziennikiem byliśmy na spacerze i niedługo będziecie mogli zobaczyć filmik .Nagrałam też filmik jak Sonię uczę slalomu więc wkrótce też pojawi się taki na you tube




Jak też zauważyliście zmieniłam wygląd bloga.Wszystko jest ogólnie białe po bokach dałam krótkie opisy o Soni i Zuzi .Nagłówek na początku miał wyglądać tak:
 Później tak :

 W końcu dodałam do niego też Zuzię :


Nadal są pewne niedociągnięcia bo nie umie robić nagłówków nie ma do tego talentu więc wyszło jak wyszło
A wam która wersja się podoba najbardziej z tych :
1,2 czy 3 (czyli ta co jest)  bo nie wiem czy nie zmienić 

A tu na koniec jeszcze roślinki jakie hoduje dla Zuzi robiłam już o tym filmik

bazylia,mięta ,trawa 

Zuza uwielbia trawę teraz to chyba jej ulubione chociaż nie wiem bo marchewkę też lubi ale marchewki nie może jeść za dużo tylko trochę od czasu do czasu 

Zdjęcia z karmienia 




niedziela, 12 kwietnia 2015

Spacerowy weekend

W ten weekend  mieliśmy bardzo ładną pogodę.W sobotę wybraliśmy się z Sonią na spacer nad staw na łąki .Bardzo często tam chodzimy.
Widzieliśmy na stawie kilka łabędzi ale nie zrobiłam im zdjęć.Sonia na początku była bardzo rozbiegana ale było gorąco więc szybko się zmęczyła.
Na spacerze spotkaliśmy pana z psem na smyczy .Pies był bardzo przyjaźnie nastawiony do Soni cieszył się i cały czas za nią szedł a jak poszliśmy z Sonieczką w inną stronę to on zaparł się i nie chciał iść ze swoim panem tylko ciągnął za Sonią.Pies był rasy Basset hound i Sonia się go bała jak szła obok niego trochę dłużej to już zaczęła bliżej podchodzić ale i tak była nieufna w przeciwieństwie do tego psa który nawet mi dał się głaskać.Sonia nigdy nie daje się głaskać osobą które spotkamy przypadkowo (których nie zna).

Po spacerze Sonia była bardzo zmęczona i długo spała.Ogólnie to przez ten czas nie uczyliśmy się niczego nowego. Zauważyłam że  w ciepłe dni Sonia nie chętnie się uczy i jej się nie chce.Oczywiście mam plany co do nowych komend i szkolenia Soni ,być może nauki chodzenia przy nodze i bardzo chcę poćwiczyć przywoływanie jeśli chodzi o przywoływanie to Sonia nawet reaguje ale nie zawsze jak np widzi coś bardziej atrakcyjnego na spacerze .Ja uczę ją na długiej smyczy bo i tak jej nie  spuszczam.Planuje z nią wiele ćwiczyć w terenie .Mam też z tym problem że Sonia w domu wykonuje komendy a te same na spacerze nie chcę robić nawet za smaczki.Zrobi ewentualnie poproś czy podaj łapę a inne nie .Mam zamiar z nią poćwiczyć w rozproszeniu w terenie albo na razie chociaż na łąkach .Zobaczymy jak się uda bo na razie nie bardzo.

W niedziele również była ładna pogoda nie tak ładna jak w sobotę ale było ciepło więc wybraliśmy się na długi spacer.

Jednak w niedzielę nie poszliśmy już na łąki tylko w inne miejsce a właściwie kilka miejsc.Najpierw byliśmy w parku i oczywiście zrobiłam wiele zdjęć.Sonia w niedzielę miała  mini sesję zdjęciową.

Zdjęcia z pomnikiem ,tak trzeba było Soni pokazać miasto i zabytki XD

Prz każdym zdjęciu Sonia była pilnowana żeby nie spadła

I przy takim dużym pomniku dużego psa a Sonia przy nim taka malutka



Zdjęcia na kamyku


Później szliśmy dalej miastem i robiłam Soni różne zdjęcia
np przy krzewach (chyba forsycja)
Drzewach

Dalsze zdjęcia z sesji


Po spacerze gdy już Sonia odpoczęła i była już chyba 16.00 postanowiłam że skoro jest ciepło to może zabiorę dziś na spacer Zuzię na jej pierwszy spacer
Więc przygotowałam transporter Zuzi który użyliśmy po raz pierwszy aby wyjść na pierwszy spacer.Tak 12 kwietnia 2015 r pierwszy spacer z Zuzią.,Ogólnie to wybraliśmy się nie daleko no bo pierwszy raz nie chciałam aż iść na łąki.Ale na spacerze nie obyło się bez Soni którą też zabrałam z nami .Sonia tak chciała iść więc też ją wzięłam.
Cały spacer Zuzia jadła trawę ona uwielbia taką świeżą zieloną trawę
Chwilę tylko się przeszła a tak to zajadała trawę moja mała skorupkowa łakomczuszka tylko jadał i jadła .Jednak widziałam że na powietrzu bardzo jej się podobało w końcu zanim trafiła do sklepu zoologicznego i do mnie to jakiś kawałeczek swojego życia przeżyła na wolności .Skoro ma jakieś 3 lata to troszkę przeżyła na pustyni więc pewnie na dworze musi czuć się dobrze .Mamy nadzieje jeśli będzie pogoda częściej wychodzić na takie spacery
Opowiem też wam taką sytuację no bo pewnie nie każdy na co dzień widzi jak ktoś idzie  z żółwiem lądowym na spacer a raczej rzadko ja nigdy nikogo w mieście nie widziałam.Więc tak stoimy sobie z psem i żółwiem na trawie i dziewczyny jedzą trawę.Jedzie sobie taki mały chłopczyk na rowerze a obok niego rodzice i nagle to dziecko krzyczy ,,mama mama patrz co to jest ! to żółw ! '' i nagle buch i spadło z roweru zapatrzyło się w Zuzię i bach (nic mu się nie stało wstało i poszło dalej ) ale śmiesznie to wyglądało ,tak wiem jestem okropna dziecko się wywróciło a ja mówię że to śmieszne ale jakbyście to widzieli ; )
Więc tak jak mówiłam Zuzia prawie cały spacer przejadła.Nie byliśmy aż tak długo bo to pierwszy raz ale jak byśmy byli dłużej to pewnie Zuza więcej by sobie pochodziła ale może następnym razem

I reszta zdjęć




A więc dużo spacerowaliśmy w ten weekend i  to wszystko w tym wpisie.Na koniec chciałam jeszcze powiedzieć że nasz wielkanocny konkurs wygrało to zdjęcie na którym jest Tosia oczywiście ogłaszałam już wyniki ale chciałam jeszcze o tym wspomnieć na blogu.